28 listopada, 2020

Stop pedofilii. Czy edukacja seksualna będzie zakazana?

O projekcie ustawy “stop pedofilii” powiedziano już na prawdę dużo, ale do tej pory mieliśmy do czynienia niemal wyłącznie z propagandą po obu stronach sceny politycznej. Czy edukacja seksualna zostanie zakazana? Czy otwieramy furtkę dla pedofilii? Odpowiedzmy sobie na to pytanie.

Czym jest projekt “stop pedofilii”?

Projekt “stop pedofilii” wyrósł jako odpowiedź na rosnące w siłę środowiska LGBT, czego zwieńczeniem było podpisanie karty LGBT+ przez prezydenta Warszawy. Jako alternatywę, inicjatywa Stop Pedofilii, złożyła projekt ustawy, który zdaniem autorów tegoż projektu ma chronić dzieci, a zdaniem opozycji – ma prowadzić do penalizacji edukacji seksualnej.

Zapoznajmy się więc z treścią tej ustawy:

Art. 1. W ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1600 z późn. zm.) art. 200b
otrzymuje brzmienie:
,,Art. 200b. §1. Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega
grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§2. Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie
przez małoletniego obcowania płciowego
.
§3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w §2 za pomocą środków masowego
komunikowania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§4. Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej
czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub
działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo
działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Art. 2. Ustawa wchodzi po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

projekt ustawy “stop pedofilii”

Jak widać, w projekcie ustawy nie ma nawet słowa o zakazie edukacji seksualnej, ani nic co mogłoby do niej doprowadzić. Nauka o antykoncepcji, czy własnej seksualności nie jest tożsama z namawianiem do seksu.

Robert Biedroń na straży prawdy

edukacja seksualna, stop pedofilii

W Europarlamencie, Robert Biedroń przedstawił całkowicie nieprawdziwy obraz ustawy. Radzę obejrzeć ten film, żeby trochę się pośmiać, chociaż jest to śmiech przez łzy (link). Osoby, które nigdy nie były w Polsce, mogę sobie wyobrażać nasz kraj niemalże jak kraj totalitarny, gdzie nastolatkowie myślą, że dzieci przynosi bocian, a szkoła jest jedynym miejscem, gdzie mogą zdobyć rzetelną wiedzę. No i ten PiS nasyła pedofilów na nasze dzieci!

Jak pokazałem wyżej, rzeczywistość jest zgoła odmienna. No, ale cóż… Biedronia nie zrozumiesz…

Czy więc jest to dobra ustawa?

Nie, tak ustawa to bubel prawny. Według prawa polskiego, za osobę małoletnią uznaję się kogoś, kto nie ukończył 18 lat, podczas gdy seks jest dozwolony od lat 15. Tak więc, pod tę ustawę może podpadać 17-latek, który opowiada swojemu rówieśnikowi jaki seks jest fantastyczny. Oczywiście mówimy tutaj o skrajnych sytuacjach i wątpię, żeby jakikolwiek sąd się zajmował takimi głupotami.

Skąd więc ten cały hałas?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze, albo wpływy. Podobnie jest w tym przypadku. Cały harmider wokół Trzaskowskiego i karty LGBT+, doprowadziły do oddolnego sprzeciwu i powstania takich inicjatyw, jak Stop Pedofilii.

PiS od samego początku lansowało się jako obrońca dzieci, więc kiedy pojawił się obywatelski projekt ustawy, to PiS musiał go przyjąć. W przeciwnym wypadku poprzednia narracja obróciłaby się przeciwko nim. W sumie było to jedyne, rozsądne wyjście (biorąc pod uwagę względy wyłącznie propagandowe). Gdyby ustawa nie została nawet przyjęta, straciliby sporą część swojego elektoratu, a samej ustawie można ukręcić później łeb na tysiąc różnych sposobów.

W podobny sposób działa opozycja. Wywołując panikę, stara się zbić kapitał polityczny w dokładnie taki sam sposób, w jaki wcześniej robił to PiS. Tyle tylko, że robią to w sposób bardziej nieudolny i mniej przemyślany. Przykre jest tylko to, że konflikt PiS vs opozycja dzieli zwykłych Polaków. Ja zawsze powtarzam, że wybór między PiSem i PO, to jak wybór między Prószkowem, a Wołominem, i podobnego podejście życzę również Wam 🙂 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *